2019-02-14
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
KOCHA, LUBI, BADMINTONUJE...

14.02.2009. Walentynkowe szaleństwo trwa w najlepsze.
Sparowani układają w głowie plan romantycznej kolacji we dwoje, a single zastanawiają się, co zrobić, aby... przełknąć gorzki smak samotności. Wszystkim strapionym brakiem posiadania drugiej połówki podpowiadamy najprostszy pod słońcem sposób na poznanie bratniej duszy — grę w badmintona.

Można znaleźć wiele przykładów na to, że badminton łączy ludzi. Zacznijmy może od najbardziej spektakularnego: Xie Xingfang, do niedawna najlepsza singlistka świata, oraz Lin Dan (fot.), druga rakieta rankingu BWF. O ich uczuciu świat dowiedział się po raz pierwszy, jak na badmintonistów przystało, podczas Pucharu Thomasa w 2004 r., kiedy to wścibski dziennikarz sfotografował czule całującą się parę. Wspaniale było patrzeć na zwycięstwo obojga podczas mistrzostw świata w 2006 oraz triumf na All England rok później.

Pamiętamy również Gei Fei, niegdyś jedną z najlepszych deblistek świata, złotą medalistkę IO w Atlancie (1996 r.), która tuż po IO w Sydney poślubiła Sun Juna — jednego z najsilniejszych chińskich badmintonistów, utytułowanego medalami na All England, mistrzostwach świata czy w finale Grand Prix. Ukoronowaniem wspólnej pasji i uczucia Gei i Sun było zdobycie złotego medalu podczas National Games (2001).

Miło popatrzeć na kolejną zakochaną parę z Malezji: Lee Chong Wei'a oraz Wong Mew Choo. Ta ostatnia jest trzecią z kolei nie-Chinką, której udało się zdobyć złoto na China Open. Lee to najlepszy singlista naszego globu.

Dzięki badmintonowi swoją drugą połówkę znalazła również jedna z najlepiej rozpoznawalnych badmintonistek świata — Susi Susanti. Zwyciężczyni IO w Barcelonie i Atlancie, która niepodzielnie królowała w kobiecym singlu przez całe lata 90., wyszła za mąż za Alana Budikusumę, złotego medalistę IO w Barcelonie. Obecnie małżonkowie prowadzą klub badmintonowy w Dżakarcie, doczekali się trójki dzieci.

Na ślubnym kobiercu stanęła najsłynniejsza mikstowa para Korei Ra Kyung Min oraz Kim Dong Moon. Choć największe sukcesy odnosili oddzielnie, grając w debla — Kim zdobył podczas IO w Atenach złoto, podczas gdy Ra wywalczyła brąz — stanowią również utytułowaną parę mikstową.

Romantyczne zakończenie znalazła historia Choong Tan Fooka oraz Zheng Jiewen. Malezyjczyk zaplanował, że po IO w Pekinie ożeni się z chińską specjalistką od gier podwójnych Zheng Jiewen. Obydwojgu udało się zdobyć w Chinach brąz. Jeszcze przed IO Choong żartował: Zapewne będą to moje ostatnie IO. Nie wiem, co się zdarzy potem. Mogą nastąpić pewne zmiany. Jednak jedno jest pewne, zamierzam poślubić Jiewen. IO w Peknie będą więc zapewne również jej ostatnimi. Miłość między badmintonistami wybuchnęła nagle podczas IO w Atenach, 4 lata wcześniej.

Z przykrością musimy stwierdzić, że nie wszystkie badmintonowe uczucia znajdują szczęśliwe rozwiązanie. Happy endu zabrakło w przypadku Gao Ling i Chen Honga. Gao, podwójna złota medalistka IO (Sydney, Ateny), przez wiele lat spotykała się z Chen Hongiem, dwukrotnym czempionem All England. Niestety, z powodu sprzeciwu rodziców dziewczyny, para rozstała się.

Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć owocnego rozglądania się po boisku i pomyślnego rozwoju wydarzeń.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

pola

2019-02-13, Kopenhaga
Iwanow na razie rządzi w Kopenhadze
W stolicy Danii rozpoczął się finałowy turniej mistrzostw Europy drużyn mieszanych w badmintonie. W najciekawszym spotkaniu pierwszego dnia imprezy Rosja pokonała Anglię 3:2.

Najpierw mikst Władimir Iwanow/ Jekaterina Bołotowa pokonał dziesiątą parę rankingu światowego, Marcus Ellis/ Lauren Smith. Potem Iwanow nie omieszkał pośrednio wskazać na zaletę swoich występów w lidze indyjskiej, gdzie tychże Anglików ogrywał, co — jego zdaniem — na nich teraz niekorzystnie oddziaływało.

Anglicy wyrównali po zwycięstwie Toby'ego Penty'ego nad Władimirem Malkowem. Ale Rosja znowu wyszła na prowadzenie po wygranym przez Jewgienię Kosecką pojedynku z Chloe Birch. — Żenia przy prowadzeniu 14:7 w drugim secie po prostu się rozluźniła. A następnie mężnie z tym swoim stanem się zmagała. Jednak udało się jej to przezwyciężyć i zdobyć ważny punkt — opowiadała główna trenerka reprezentacji Rosji Klaudia Majorowa.

A zwycięski punkt dla Rosjan zdobył słynny duet Władimir Iwanow/ Iwan Sozonow (fot.). Rosyjscy debliści ograli dość łatwo brązowych medalistów igrzysk w Rio — Marcusa Ellisa i Chrisa Langridge'a.

- W starciu debli męskich nasz jest silniejszy w płaskiej, ostrej grze: zaczęli odpychać przeciwników, a następnie smeczować. Uzyskiwali atak, po czym Iwanow umiejętnie, dobrze atakował – uderzał nie mocno, ale stromo — opisywała Majorowa dla internetowej strony macierzystej federacji.

Rozmiary porażki zmniejszył angielski debel żeński, Chloe Birch/ Lauren Smith.

Polska odpadła w turnieju eliminacyjnym i nie występuje w Kopenhadze.

Wyniki 1. dnia mistrzostw (13.02.2019)
Rosja — Anglia 3:2
Niemcy — Irlandia 4:1
Dania — Francja 4:1
Holandia — Hiszpania 3:2

Zob. też:
Polacy nie polecą do Kopenhagi.
Czesi lepsi od Hiszpanów. Polska — Litwa 5:0.
Polska — Czechy 3:2.

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie. 2019 European Mixed Team Championships. Turniej finałowy: 13-17 lutego 2019. Kopenhaga (Dania). Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

2019-02-13, Liverpool
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
ĆWIERĆFINALIŚCI USTAWILI SZYKI

13.02.2009. Polska i Holandia wystawiły następujące składy na piątkowy ćwierćfinał mistrzostw Europy drużyn mieszanych (godz. 19.00, kolejno):
Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn — Jorrit De Ruiter/ Ilse Vaessen, Przemysław Wacha — Eric Pang, Natalia Pocztowiak — Judith Meulendijks, Michał Łogosz/ Robert Mateusiak — Ruud Bosch/ Koen Ridder, Kamila Augustyn/ Małgorzata Kurdelska — Yao Jie/ Judith Meulendijks.

Polska powinna objąć prowadzenie po grze mieszanej; para holenderska nie powinna stanowić wielkiego zagrożenia. Bardzo ważny będzie wynik singla męskiego, gdzie faworytem jest Wacha (fot.). Holendrzy zdecydowali się na wystawienie 23. w rankingu światowym Erica Panga. Potrafi on być kłopotliwym przeciwnikiem dla Wachy (nr 9 na świecie). Wygrywał z Polakiem niejednokrotnie, a w kwietniu ubiegłego roku podczas Indonesia Super Series stawił Przemkowi zacięty opór, przegrywając zaledwie 21:18 22:24 19:21.

W singlu kobiet zdecydowaną faworytką jest Holenderka. Debel męski powinien zostać rozstrzygnięty na polską korzyść, ale warto pamiętać, że Holendrzy rok temu stawili bardzo zacięty opór Polakom (zamiast kontuzjowanego Mateusiaka z Łogoszem grał wówczas Wacha).

Faworytkami debla kobiet niestety są Holenderki, ale — jeśli dojdzie do tego meczu — Polki mogą starać się nie sprzedać tanio skóry. Najbardziej prawdopodobny wynik meczu to 3:1 dla Polski, nieco mniej — 3:2 dla Holandii.

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie (European mixed Team Championships 2009), 10-15 lutego 2009, Liverpool (Anglia).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

2019-02-13, Kuala Lumpur
Panel zawodników – nowa inicjatywa BWF
W związku z faktem, że w ciągu ostatnich lat zauważa się ogromny rozwój badmintona, BWF (Światowa Federacja Badmintona) stara się aktywnie działać w sferze optymalizowania warunków dla dwóch fundamentalnych ogniw badmintona, czyli najlepszych zawodników i ich bezpośredniego otoczenia.

W ostatnich miesiącach nasilono te działania poprzez utworzenie przeglądowego panelu zawodników i konsultacyjnych spotkań środowiskowych. Ma to na celu wciągnięcie do dialogu czołowych zawodników i ich bezpośredniego otoczenia, tak by wspólnie wymyślić rekomendacje dotyczące poprawy stanu badmintona. Przeglądowy panel zawodników jest pomyślany tak, by zapewnić zwiększone wsparcie systemowe dla sportowców oraz by rozwinąć strategię dla poprawy ich doświadczeń turniejowych, jak również wspomóc ich rozwój kariery nie tylko na korcie, ale również poza nim. Działania te idą w kierunku współpracy z badmintonistami, słuchając ich potrzeb dotyczących różnych sportowych aspektów, takich jak ich prawa i obowiązki w świetle karty olimpijskiej oraz międzynarodowej struktury badmintona.

Prezydent BWF Poul-Erik Høyer stwierdził, że panel ten stanowi ważne narzędzie do oceny odczuć i obaw w tak fundamentalnej dla naszej dyscypliny sportu grupie, jaką stanowią najlepsi gracze.
 
- Nasi zawodnicy są głównym obiektem wielu strategii i czynności, które podejmujemy, tak więc ma to sens jedynie realizując platformę roboczą, która będzie w stanie zoptymalizować ich potrzeby — powiedział Høyer.
 
– To właśnie oni znają sport jak nikt inny. Poprzez budowanie zdrowych relacji z zawodnikami będziemy mogli wpłynąć na ogólny rozwój badmintona dla przyszłych pokoleń zawodników”.

Pierwszy przeglądowy panel zawodników poprowadzi członkini rady BWF, była przewodnicząca Komisji Zawodniczej BWF, Emma Mason (fot.).
 
Ponadto BWF zorganizuje konsultacyjne spotkanie środowiskowe, aby przedyskutować problemy dotyczące obszarów ważnych dla trenerów, działaczy, pracowników obsługi i innych grup kluczowych dla zawodników. To zebranie pozwoli lepiej zrozumieć relacje pomiędzy zawodnikami a ich bezpośrednim otoczeniem, funkcjonowanie struktury turniejów (takich jak HSBC BWF World Tour oraz główne imprezy BWF) i ogólnie badmintona.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

mż, BWF

2019-02-12, Liverpool
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
SKŁAD PRZECIWKO BUŁGARII

12.02.2009. Zestawienie gier dzisiejszego meczu Polska — Bułgaria w ramach mistrzostw Europy drużyn mieszanych (godz. 19.00) jest następujące:
Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn — Stilian Makarski/ Petia Nedełczewa, Przemysław Wacha — Błagowest Kisjow, Anna Narel — Linda Zecziri, Michał Łogosz/ Robert Mateusiak — Julian Hristow/ Krasimir Jankow, Małgorzata Kurdelska/ Kamila Augustyn — Petia Nedełczewa/ Diana Dimowa.

Ujawnione składy oznaczają, że trenerzy obu ekip uznali, że kluczowe starcie nastąpi w mikście i deblu kobiet. I na te dwie gry wystawili swoje najlepsze zawodniczki: Augustyn i Nedełczewą. Zakładają zapewne, że singel i debel męski wygra strona polska, a singel kobiet — bułgarska. Tak się też powinno wedle wszelkiego prawdopodobieństwa stać.

W tej sytuacji kluczowe znaczenie będzie miał wynik otwierającego mecz starcia mikstów. Faworytem będzie polska para, gdyż klasa "Zico" powinna przeważyć szalę zwycięstwa. W spotkaniu kończącym mecz, deblu kobiet, umiarkowanym faworytem jest para bułgarska, ale jej przewaga wydaje się mniejsza niż polskiego duetu w mikście.
Wszystko to oznacza, że Polacy — pod warunkiem, że są w dobrej formie — powinni wygrać co najmniej 3:2.

POLSKA — BUŁGARIA 4:1


12.02.2009. W meczu decydującym o wygraniu grupy 6. i awansie do ćwierćfinałów mistrzostw Europy drużyn mieszanych Polska pokonała Bułgarię 4:1.

Mecz przebiegał bez dramatycznych momentów i zwrotów akcji. Wpłynęło na to planowe zwycięstwo naszego miksta, Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn, w pierwszej odsłonie widowiska. Od tej chwili Bułgarom pozostały jedynie iluzoryczne nadzieje na odwrócenie losów meczu. Zdobyli wprawdzie w singlu kobiet "punkt kontaktowy", ale już pół godziny później Mateusiak i Michał Łogosz przesądzili o zwycięstwie Polski.
Sukces przypieczętowały Augustyn i Małgorzata Kurdelska. Po wygraniu 1. partii przegrywały w 2. już 11:17 i gdy wydawało się, że dojdzie do 3. seta, od stanu 15:18 zdobyły 6 punktów z rzędu.

W ćwierćfinale Polska zagra w piątek (godz. 19.00) z Holandią.

Polska — Bułgaria 4:1
Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn — Stilian Makarski/ Petia Nedełczewa 21:11 21:18 (0:31), Przemysław Wacha — Błagowest Kisjow 21:16 21:17 (0:27), Anna Narel — Linda Zecziri 11:21 14:21 (0:26), Michał Łogosz/ Robert Mateusiak — Julian Hristow/ Krasimir Jankow 21:16 21:13 (0:25), Małgorzata Kurdelska/ Kamila Augustyn — Petia Nedełczewa/ Diana Dimowa 21:19 21:18 (0:31).

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie (European mixed Team Championships 2009), 10-15 lutego 2009, Liverpool (Anglia).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

2019-02-12
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
POLACY WZMOCNILI SIĘ

12.02.2009. W najnowszym rankingu BWF Polska poprawiła znacznie swoją pozycję w singlu kobiet.
A wszystko to za sprawą grającej w biało-czerwonych barwach Olgi Konon (fot.) — Polki z białoruskim paszportem (43. BWF). Naszą kolejną najlepszą singlistkę, Natalię Pocztowiak, dzieli od niej prawie 100 miejsc! Konon grająca już 4. rok w niemieckiej Bundeslidze (BV Gifhorn), zaczęła treningi badmintona jako 6-letnie dziecko. W singlu młodziutka, bo niespełna 20-letnia, zawodniczka specjalizuje się od 2 lat, wcześniej preferowała grę deblową. Podczas ostatnich IO w Pekinie znalazła się wśród 16 najlepszych singlistek świata.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

pola

2019-02-11
Zaskoczenie (echa finału ekstraklasy)
Klub SKB Litpol-Malow Suwałki tak przyzwyczaił nas do swoich kolejnych tytułów mistrzowskich w ekstraklasie, że przegrana gospodarzy w wielkim finale zaskoczyła część komentatorów. Jednak pretendenci z ABRM Warszawa przyjechali do Suwałk w bardzo mocnym składzie. który mógł zagrozić SKB. Na fot. Rosjanka Olga Archangielska, która zdobyła dla ABRM punkt w grze pojedynczej.

Za faworyta uchodzili gospodarze imprezy finałowej, którzy w przeszłości zdobyli 17  tytułów drużynowego mistrza Polski. W ostatnich latach to właśnie SKB do spółki z białostockim Hubalem dominowało w kraju. Teraz wszystko zakończyło się inaczej — pisze Tomasz Piekarski w "Gazecie Wyborczej. Białystok".

Badmintoniści SKB do finału awansowali już po raz 21. w historii klubu, z czego 17 razy zdobywali złotym medal. W tym roku musieli jednak przełknąć gorycz porażki — podsumowuje Suwalski Serwis Informacyjny suwalki.info (ABRM Warszawa Mistrzem Polski).

A Bartosz Szafran w tekście zatytułowanym Niespodzianka w Suwałkach! ABRM Warszawa drużynowym Mistrzem Polski skwitował: Faworytami wydawali się suwalczanie, w drugiej kolejności w gronie faworytów wymieniano drużynę ze Stolicy.
(serwis Poinformowani.pl).

Zob. też:
"Duopol" przełamany (finał polskiej ekstraklasy).
Do gry wchodzą aktorzy ostatniego aktu ekstraklasy 2018/19.
SKB i ABRM poznali rywali w play-off.
Piąta runda naszej ekstraklasy.
Suwałki o krok od "pole position".
Suwałki lepsze w meczu na szczycie.
Asy ekstraklasy.
Już tylko dwa zespoły bez porażki w ekstraklasie.
Świerczyńska wygrała ze Śmiłowskim.
Pierwsza runda ekstraklasy za nami.
Aktywna Piątka zaskoczyła Hubala.

Polska Liga Badmintona. 46. Drużynowe Mistrzostwa Polski w badmintonie. Ekstraklasa. Play-off. 9 lutego 2019. Suwałki. Hala OSiR. Facebookowa strona Polskiej Ligi Badmintona. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Finał w TVS24 na YouTube.

Fot. © Janusz Rudziński, BadmintonZone.pl (archiwum)

jr

2019-02-11, Liverpool
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
POLSKA — FINLANDIA 4:1

11.02.2009. W drugim dniu mistrzostw Europy drużyn mieszanych Polska pokonała pewnie Finlandię 4:1.
Para mieszana, Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn, wyprowadziła nasz zespół po niecałych 20 minutach na prowadzenie 1:0. Przemek Wacha w 1. secie rozniósł Ville Langa, ale w drugim rozgorzała zacięta walka: żaden z rywali nie potrafił osiągnąć większej przewagi niż 2 punkty. Częściej prowadził Fin, co gorsza w końcówce miał aż cztery lotki setowe. Na szczęście Przemek wykazał opanowanie i wykorzystał ze swej strony już pierwszą lotkę meczową. Oznaczało to, że Polska może być spokojna o wynik całego meczu. Trudno było sobie wyobrazić, by na przykład debel męski mógł przegrać ze Skandynawami.

Trzeci punkt próbowała wywalczyć już Natalia Pocztowiak. W pierwszym secie jej przeciwniczka, 31-letnia Anu Nieminen, kontrolowała przebieg gry. W drugiej partii na ogół prowadziła młodsza od niej o 11 lat Polka. Niestety w końcówce rutynowana Anu, znana również z tego, że jest żoną najlepszego fińskiego tenisisty Jarkko Nieminena, odrobiła straty z nawiązką i wykorzystała drugą lotkę meczową.

W tej sytuacji decydujący, trzeci punkt był dziełem duetu Mateusiak/ Michał Łogosz, a kosztowało to ich 17 minut pracy. Czwarty punkt dorzuciły bez problemu Augustyn i Małgorzata Kurdelska (fot.).

Polska — Finlandia 4:1
Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn — Tuomas Nuorteva/ Noora Virta 21:18 21:6 (0:19), Przemysław Wacha — Ville Lang 21:7 25:23 (0:32), Natalia Pocztowiak — Anu Nieminen 17:21 19:21 (0:27), Robert Mateusiak/ Michał Łogosz — Mikko Vikman/ Tuomas Nuorteva 21:10 21:9 (0:17), Kamila Augustyn/ Małgorzata Kurdelska — Noora Virta/ Sanni Rautala 21:11 21:12 (0:24).

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie (European mixed Team Championships 2009), 10-15 lutego 2009, Liverpool (Anglia).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

2019-02-10, Pecz
Srebro Cimosza i Kordka na Węgrzech
Szesnastoletni Francuz Christo Popov (fot.) zwyciężył w singlu na międzynarodowych mistrzostwach Węgier juniorów w badmintonie (9th Multi Alarm Hungarian Junior 2019).
W finale pokonał Duńczyka Axela Henrika Parkhoi'a.

Wicemistrzostwo zdobyli w deblu nasi juniorzy, Patryk Kordek (Aktywna Piątka Przemyśl) i Łukasz Cimosz (Chojnik Jelenia Góra).

Wyniki finałów (10.02.2019)
Gra pojedyncza mężczyzn
Christo Popov (Francja, 1) — Axel Henrik Parkhoi (Dania, 8) 21:9 18:21 21:10 (0:53).
Gra pojedyncza kobiet
Vivien Sandorhazi (Węgry, 1) — Marija Sudimac (Serbia, 5) 21:15 21:13 (0:30).
Gra podwójna mężczyzn
Jan Janoštík/ Vít Kulíšek (Czechy) — Łukasz Cimosz/ Patryk Kordek (Polska) 21:11 17:21 21:16 (0:36).
Gra podwójna kobiet
Alice Campbell/ Rachel Sugden (Szkocja) — Wilena Asfandijarowa/ Marija Gołubiewa 14:21 21:19 21:16 (0:45).
Gra mieszana
Vít Kulíšek/ Lucie Krpatová (Czechy, 3) — Ilia Kim/ Marija Gołubiewa (Rosja) 21:19 21:17 (0:28).

Międzynarodowe mistrzostwa Węgier juniorów w badmintonie. 9th Multi Alarm Hungarian Junior 2019. 7-10 lutego 2019. Pecz (Węgry). Turniej z cyklu Junior International Series. Wyniki Polaków. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

2019-02-10, Liverpool
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
POLSKA-LITWA 4:1

10.02.2009. Od spokojnego zwycięstwa Przemka Wachy (fot.) nad mistrzem Litwy Kestutisem Navickasem rozpoczął się pierwszy występ biało-czerwonych na mistrzostwach Europy drużyn mieszanych.
Wacha przećwiczył ogrywanie Navickasa w ostatnią niedzielę w spotkaniu Bundesligi, ale Litwina zna i tak doskonale. Był on na przykład jednym ze sparingpartnerów mistrza Polski przed igrzyskami w Pekinie. W obu setach rozgrywanych na korcie nr 1 w Liverpoolu Przemek prowadził od początku do końca i ustawił drużynę polską w korzystnej sytuacji przed następnymi spotkaniami.

Wprawdzie nie radząca sobie w końcówkach Anna Narel przegrała swój pojedynek singlowy, ale potem wszystko już szło gładko do wygranej w całym meczu 4:1.
W spotkaniu z najsłabszą drużyną grupy 6. trenerzy oszczędzali kluczowych zawodników. Kamila Augustyn, Michał Łogosz, Robert Mateusiak i wspomniany Wacha rozegrali po 1 spotkaniu. Myślą zapewne o meczu z Bułgarią, która może być dla Polski — pod nieobecność Nadii Kostiuczyk — kłopotliwym przeciwnikiem. Bułgaria pokonała dziś 4:1 Finlandię. Główną siłę zespołu południowych Słowian stanowią kobiety, z zajmującą 13. miejsce w rankingu światowym Petią Nedełczewą na czele. A reprezentacja Polski jest w odwrotnej sytuacji i prawdopodobnie będzie się starać zapewnić sobie zwycięstwo nad Bułgarią w obu grach męskich i mikście. Teoretycznie powinno się to udać. Nie należy również lekceważyć Finlandii. Choć Polska jest faworytem również w tym przypadku, Skandynawowie mogą w praktyce zgarnąć 2 punkty i próbować w nerwowej atmosferze sięgać po trzeci.

Polska broni 3. miejsca zdobytego w ubiegłym roku. Nasz zespół został rozstawiony, jednak niepokój — przy rozważaniu szans biało-czerwonych — budzi absencja Nadii Kostiuczyk, która jest w tym sezonie poddawana planowym zabiegom chirurgicznym bioder.

Polska — Litwa 4:1
Przemysław Wacha — Kestutis Navickas 21:18 21:14 (0:26), Anna Narel — Akvile Stapusaityte 19:21 18:21 (0:32), Michał Łogosz/ Wojciech Szkudlarczyk — Klaudijus Kasinskis/ Kestutis Navickas 21:8 21:13 (0:17), Agnieszka Wojtkowska/ Małgorzata Kurdelska — Akvile Stapusaityte/ Ligita Zukauskaite 21:11 21:11 (0:18), Robert Mateusiak/ Kamila Augustyn — Ramunas Stapusaitis/ Kristina Dovydaityte 21:7 21:11 (0:15).

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie (European mixed Team Championships 2009), 10-15 lutego 2009, Liverpool (Anglia).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

2019-02-09, Aarhus
Sensacyjne rozstrzygnięcia w duńskich mistrzostwach
Nie Antonsen, nie Axelsen ani też nie Astrup czy Skaruup Rasmussen byli największymi gwiazdami zakończonych właśnie mistrzostw Danii w badmintonie. Sensacyjnym podwójnym mistrzem Danii został 22-letni Mathias Bay-Smidt (fot.).
W deblu męskim można było się tego spodziewać. Para Mathias Bay-Smidt/ Lasse Mølhede radziła sobie w ostatnich miesiącach bardzo dobrze, a w mistrzostwach nie zagrała żadna z trzech par, które jeszcze niedawno wiodły prym w światowych rankingach. W półfinale późniejsi mistrzowie męczyli się co prawda z parą Anders Skaarup Rasmussen/ Mads Vestergaard (ten 16-latek zastąpił kontuzjowanego Kima Astrupa) - wygrywając 21:19 w trzecim secie. W finale jednak ich zwycięstwo było bezdyskusyjne.

Jednak prawdziwą sensacją było zwycięstwo w finale miksta Mathiasa grającego z Rikke Søby Hansen nad jedną z czołowych par świata — Mathiasem Christiansenem/ Christinną Pedersen — 21:15 21:19. — Nie zagraliśmy dobrze. Po prostu. Oczywiście, że liczyliśmy na wygraną. Ale to co pokazaliśmy, nie wystarczyło na Rikke i Mathiasa — tłumaczyła zawiedziona Christinna Pedersen. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że po raz pierwszy Pedersen została ukarana poprzez odebranie punktu za zbyt długie "zbieranie się" do serwu. Duńska gwiazda słynie z tego, że bardzo długo serwuje. W finale dwa razy straciła przez to punkt.

W deblu kobiet także niespodzianka. Mistrzyniami Danii zostały Julie Finne-Ipsen (która została wyrzucona z kadry zaledwie na cztery dni przed mistrzostwami) oraz Claudia Paredes (grająca zaledwie w drugiej dywizji). Julie zalała się łzami po rozdaniu medali. - Rok 2018 był najtrudniejszym w moim badmintonowym życiu. Właśnie zostałam wyrzucona z kadry. To zwycięstwo znaczy dla mnie bardzo wiele — łkała z medalem na szyi.

W singlach bez większych zaskoczeń. Anders Antonsen zdobył złoty medal trzeci raz z rzędu. Pod nieobecność Viktora Axelsena było o to nietrudno.

Wśród kobiet najlepsza okazała się Line Kjærsfeldt, która mimo porażki 8:21 w pierwszym secie potrafiła odwrócić losy spotkania i pokonać rozstawioną z numerem jeden Mię Blichfeldt. Line do tej pory była uznawana za zawodniczkę, która wyjątkowo źle psychicznie znosi trudy spotkań. Eksperci zarzucali jej, że nie radzi sobie z presją. W ostatnim czasie sporo jednak pracowała nad strefą mentalną i ten mecz pokazał, że ta praca przynosi efekty.

W zapowiedzi mistrzostw wspomnieliśmy, że duńska gwiazda singla, Hans-Kristian Vittingus, zdecydował się zagrać miksta. Udało mu się zdobyć brązowy medal. Podobnie jak w singlu. W półfinale przegrał z Antonsenem, ale udało mu się w tym meczu zdobyć seta.

Wyniki mistrzostw Danii w badmintonie 2019
Debel kobiet:
Claudia Paredes,Julie Finne-Ipsen — Alexandra Bøje, Sara Lundgaard (3/4) 21:16 21:17.
Debel mężczyzn:
Lasse Mølhede, Mathias Bay-Smidt — David Daugaard, Frederik Søgaard (3/4) 21:15 21:16.
Singiel kobiet: Line Kjærsfeldt (2) — Mia Blichfeldt (1) 8:21 21:16 21:16.
Singiel mężczyzn: Anders Antonsen (2) — Steffen Rasmussen 21:14 21:10.
Mikst: Mathias Bay-Smidt, Rikke Søby Hansen — Mathias Christiansen, Christinna Pedersen (1) 21:15 21:19.

Zob. też Singlista miksistą (mistrzostwa Danii).

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

Magdalena Kojder

2019-02-09, Suwałki
"Duopol" przełamany (finał polskiej ekstraklasy)
ABRM Warszawa zwyciężył w wielkim finale ekstraklasy SKB Litpol-Malow Suwałki i po raz pierwszy zdobył tytuł drużynowego mistrza Polski w badmintonie.
Do finału awansowali zwycięzcy rozegranych kilka godzin wcześniej półfinałów, wyżej wymienieni faworyci ligi.

Początkowo z suwalskiego kortu niemal wiało nudą. Po pierwsze w trzech pojedynkach singlowych można było z góry wskazać zwycięzców. Gwiazda SKB, Duńczyk Emil Holst nie mógł mieć żadnych problemów z pokonaniem Miłosza Kaima (ABRM). Gwiazda europejskiego badmintona, Szkotka Kirsty Gilmour (fot., ABRM), nie miała prawa przegrać z młodziutką Białorusinką Anastazją Chomicz (SKB). Rosjanka Olga Archangielska (ABRM) była stuprocentową faworytką w starciu z Moniką Bieńkowską (SKB), specjalizującą się w grach podwójnych.

Po drugie zestawienie składów wskazywało na szansę szybkiego zwycięstwa ABRM. Suwałczanom nie udało się ściągnąć na finał swojej drugiej duńskiej gwiazdy, Mette Poulsen (w piątek przegrała w półfinale debla swoich mistrzostw krajowych). co postawiło ich z góry w słabej pozycji względem rywali (prezes SKB Suwałki Jerzy Szleszyński w wywiadzie zamieszczonym parę dni wcześniej na YouTube nie wykluczał występu Dunki). Zachodziło prawdopodobieństwo szybkiej wygranej gości w stosunku 4:1, pod całkiem realnymi warunkami. Dokładnie tydzień temu Mateusz Dubowski (ABRM) wygrał w ćwierćfinale indywidualnych mistrzostw Polski z Mateuszem Świerczyńskim (SKB). Gdyby powtórzył to zwycięstwo (co prawda w lidze obowiązuje inny system punktacji niż w IMP, gra się sety do 11 punktów, a to robi niektórym badmintonistom różnicę), to debla męskiego — gdzie ABRM wystawia topową parę Miłosz Bochat/ Adam Cwalina — pretendenci do tytułu mistrzowskiego graliby już przy prowadzeniu 3:1, czyli mógłby to być ostatni mecz finału.

Jednak Świerczyński — w trochę nerwowym pod względem obrazu gry pojedynku — zrewanżował się Dubowskiemu za Gniezno i poprawił szanse gospodarzy na 18. tytuł w dziejach.

Po grach pojedynczych był remis 2:2. Wtedy doszło do konfrontacji wspomnianego debla ABRM z nietypową kombinacją w osobach świetnego weterana Michała Łogosza i wybitnego singlisty Emila Holsta. Ci ostatni, niezgrani ze sobą, radzili sobie już na początku zadziwiająco dobrze, jednak w pierwszej partii nie wykorzystali kilku setboli i przegrali ku zawodowi miejscowej publiczności. Kiedy przegrali wyrównanego drugiego seta i wysoko przegrywali w trzecim, wydawało się, że duży, trzeci punkt zaraz zdobędą przyjezdni. Jednak zryw debla SKB odebrał seta przeciwnikom. W czwartym najlepszy polski debel męski opanował sytuację ("pilnujący gry" po stronie suwalskiej Łogosz jakby nie wytrzymał ostrego tempa) i dostarczył drużynie cenny trzeci punkt.

Rozpędzony ekspres pod nazwą ABRM zdawał się mknąć po efektowną wygraną, gdy Gilmour i Magdalena Świerczyńska wygrały dwa sety z Chomicz i Kamilą Augustyn. W trzecim deblistki SKB jednak uzyskały właściwy rytm i wkrótce wyrównały na 2:2 w setach. W piątym zeszły na przerwę przy prowadzeniu 6:4. Końcówkę przegrały jednak "na własne życzenie". Wydawało się, że świetnie spisująca się od trzeciego seta nastolatka Chomicz, stojąc o krok od sukcesu, nie wytrzymała presji.

Wskutek wygranej debla żeńskiego ABRM nie rozgrywano już miksta, w którym doszłoby do ciekawej konfrontacji złotych medalistów indywidualnych mistrzostw Polski w 2018 roku (para Łogosz/Augustyn) z potrafiącym grać miksta Cwaliną i doświadczoną weteranką Archangielską.

Tak oto początkowo nudnawe widowisko przeistoczyło się w dramat z niespodziewanymi zwrotami akcji. Ostatecznie zdetronizowano czempiona. Mistrzowski tytuł dla ABRM Warszawa oznacza, że po raz pierwszy od 26 lat stołeczna drużyna zdobyła prymat w drużynowych mistrzostwach Polski (uprzednio był to Polonez). Finał zakończył udany sezon ligowy, w którym wzięło udział 15 drużyn. Rywalizacja nabrała rumieńców. W drużynach występowali często z jednej strony również obiecujący polscy juniorzy, a z drugiej zagraniczne gwiazdy (co prawda widzowie oglądaliby je chętnie w trakcie całego sezonu, a nie tylko w jednej rundzie lub samym finale, jak to się zdarzało). ABRM przełamał w tym sezonie spektakularnie "duopol" suwalsko-białostocki (drużyny SKB Litpol-Malow Suwałki i Hubal Białystok odskoczyły od reszty stawki dawno temu i rozstrzygały sprawę tytułu mistrzowskiego pomiędzy sobą, białostoczanom udało się wyjątkowo wygrać ligę w 2013 roku).

W spotkaniu o trzecie miejsce Hubal Białystok rozgromił 4:0 OSSM-SMS Białystok, z którym miał jeszcze niedawno duże kłopoty w ostatniej kolejce fazy "każdy z każdym" naszej ekstraklasy (wtedy wygrał niemal cudem 4:3).

Wcześniej w sobotę rozegrano w Suwałkach półfinały. W meczach niemal bez historii ABRM pokonał Hubala 4:1, a SKB — w tym samym stosunku — OSSM-SMS. Na uwagę zasługuje, że Wiktoria Dąbczyńska (OSSM-SMS) zrewanżowała się — grającej tym razem bardzo słabo — Kamili Augustyn za porażkę w finale indywidualnych mistrzostw Polski sześć dni wcześniej.

Finał (9.02.2019)
ABRM Warszawa — SKB LITPOL-MALOW Suwałki 4:2
Miłosz KAIM — Emil HOLST 4:11 6:11 1:11 (0:14), Mateusz DUBOWSKI — Mateusz ŚWIERCZYŃSKI 9:11 6:11 11:9 4:11 (0:39), Kirsty GILMOUR — Anastazja CHOMICZ 11:9 11:4 11:1 (0:17), Olga ARCHANGIELSKA — Monika BIEŃKOWSKA 11:2 11:5 11:5 (0:12), Miłosz BOCHAT/ Adam CWALINA — Emil HOLST/ Michał ŁOGOSZ 11:10 11:9 10:11 11:5 (0:44), Kirsty GILMOUR/ Magdalena ŚWIERCZYŃSKA — Kamila AUGUSTYN/ Anastazja CHOMICZ 11:8 11:9 5:11 7:11 11:9 (0:50), Adam CWALINA/ Olga ARCHANGIELSKA — Michał ŁOGOSZ/ Kamila AUGUSTYN — nie rozgrywano.

O 3. miejsce (9.02.2019)
UKS Hubal Białystok — OSSM-SMS Białystok 4:0
Michał ROGALSKI — Szymon MACIĄG11:4 11:5 11:7 (0:17), Maciej POULAKOWSKI — Robert CYBULSKI 11:4 7:11 11:3 11:4 (0:29), Mikkela AIRI — Anna DUDA 11:5 11:4 11:0 (0:16), Tereza SVABIKOVA — Wiktoria DĄBCZYŃSKA 11:8 11:8 11:5 (0:23), Paweł ŚMIŁOWSKI/ Wojciech SZKUDLARCZYK — Konrad PŁOCH/ Dominik ZIĘTEK, Mikkela AIRI/ Edyta ROGALSKA — Wiktoria DĄBCZYŃSKA/ Aleksandra GOSZCZYŃSKA i Paweł ŚMIŁOWSKI/ Tereza SVABIKOVA — Wiktoria ADAMEK/ Robert CYBULSKI — nie rozgrywano.

Zob. też:
Do gry wchodzą aktorzy ostatniego aktu ekstraklasy 2018/19.
SKB i ABRM poznali rywali w play-off.
Piąta runda naszej ekstraklasy.
Suwałki o krok od "pole position".
Suwałki lepsze w meczu na szczycie.
Asy ekstraklasy.
Już tylko dwa zespoły bez porażki w ekstraklasie.
Świerczyńska wygrała ze Śmiłowskim.
Pierwsza runda ekstraklasy za nami.
Aktywna Piątka zaskoczyła Hubala.

Polska Liga Badmintona. 46. Drużynowe Mistrzostwa Polski w badmintonie. Ekstraklasa. Play-off. 9 lutego 2019. Suwałki. Hala OSiR. Facebookowa strona Polskiej Ligi Badmintona. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Transmisja TVS24 na YouTube.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

2019-02-09, Pecz
Droga do węgierskich gwiazd
Świetnie grają polscy juniorzy w deblu mężczyzn podczas turnieju 9th Multi Alarm Hungarian Junior 2019, w którym awansowali do finału mistrzostw.

Patryk Kordek (Aktywna Piątka Przemyśl) i Łukasz Cimosz (Chojnik Jelenia Góra) w drodze do meczu o złoto nie stracili nawet seta. W niedzielę zagrają z parą z Czech, Jan Janoštík/ Vít Kulišek.

W turnieju Polska reprezentowana jest tylko przez tych dwóch zawodników.

Wynik półfinału z udziałem Polaków (9.02.2019)
Gra podwójna mężczyzn
Łukasz Cimosz/ Patryk Kordek (Polska) — Gustav Andree/ Tobias Rudolf (Austria) 21:15 21:17 (0:28)

Międzynarodowe mistrzostwa Węgier juniorów w badmintonie. 9th Multi Alarm Hungarian Junior 2019. 7-10 lutego 2019. Pecz (Węgry). Turniej z cyklu Junior International Series. Wyniki Polaków. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com.

Fot. © Dariusz Stańko (live)

ap

2019-02-09, Suwałki
Do gry wchodzą aktorzy ostatniego aktu ekstraklasy 2018/19
Dopiero co wyłoniono indywidualnych mistrzów Polski w badmintonie (zob. Kto chciał się pokazać w TVP?) , a już dziś poznamy najlepszą drużynę.
W Suwałkach o godz. 10 zagrają w półfinałach SKB Litpol-Malow Suwałki z OSSM-SMS Białystok oraz ABRM Warszawa z Hubalem Białystok.

O godz. 17 rozpoczną się finał i spotkanie o trzecie miejsce.

Transmisja TVS24 na YouTube.

Gospodarz, SKB, to obrońca tytułu, pragnący zdobyć mistrzostwo polskiej ekstraklasy po raz 18. Hubal to aktualny wicemistrz Polski. ABRM to zeszłoroczny brązowy medalista, ale z poważnymi aspiracjami do pierwszego tytułu mistrzowskiego. Najmniejsze szanse daje się młodej drużynie OSSM-SMS.

Zob. również wywiad Bogdana Pieklika (TVS24) z prezesem SKB Suwałki Jerzym Szleszyńskim na YouTube.

Zob. wyniki w serwisie tournamentsoftware.com.

Zob. też:
SKB i ABRM poznali rywali w play-off.
Piąta runda naszej ekstraklasy.
Suwałki o krok od "pole position".
Suwałki lepsze w meczu na szczycie.
Asy ekstraklasy.
Już tylko dwa zespoły bez porażki w ekstraklasie.
Świerczyńska wygrała ze Śmiłowskim.
Pierwsza runda ekstraklasy za nami.
Aktywna Piątka zaskoczyła Hubala.

Polska Liga Badmintona. 46. Drużynowe Mistrzostwa Polski w badmintonie. Ekstraklasa. Play-off. 9 lutego 2019. Suwałki. Hala OSiR. Facebookowa strona Polskiej Ligi Badmintona. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Transmisja TVS24 na YouTube.

jr

2019-02-08, Randers
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
NUDNI DUŃCZYCY

8.02.209. W miniony weekend w Danii rozegrano krajowe mistrzostwa w badmintonie.
We wszystkich — z wyjątkiem singla mężczyzn — konkurencjach finałowe mecze były do znudzenia przewidywalne. Wśród pań już po raz szósty z rzędu najlepsza okazała się Tine Rasmussen. Podczas meczu można było odnieść wrażenie, że zajmująca obecnie pierwszą lokatę w światowym rankingu Dunka bawi się ze swoją młodszą, mniej doświadczoną koleżanką — zwłaszcza w pierwszym secie. W mniej żartobliwym tonie przebiegał debel mężczyzn, który był najbardziej zaciętym finałowym pojedynkiem. Spotkała się w nim trzecia para świata — Paaske / Rasmussen oraz Boe / Mogensen. W finałowym pojedynku obydwa duety szły łeb w łeb — z pewną prawidłowością publiczność mogła śledzić bliźniacze wyniki: 6:6, 10:10 czy 13:13. W końcówce okazało się jednak, że młodość wzięła górę nad doświadczeniem. Szybko zakończyły się finały dla Helle Nielsen, która miała walczyć o złoto aż w dwóch kategoriach. Niestety, na skutek kontuzji skreczowała w finale miksta, a jej mecz w parze z Marie Røpke został oddany walkowerem.

Najwięcej emocji zapewnili jednak publiczności singliści. Nie dość, że już w ćwierćfinale odpadł rozstawiony z nr. 2. Joachim Persson, a w półfinale — Jan Ø. Jørgensen, to w finale pogromca dwóch wspomnianych powyżej badmintonistów — Peter Mikkelsen — urwał seta Peterowi Gade (fot.). Ten ostatni, zajmujący obecnie ósmą lokatę w rankingu BWF, przegapił w pierwszym secie możliwość wygranej. Nie powtórzył jednak tego błędu w kolejnych dwóch. Gade, swoim zwyczajem, przełączył się na wyższe obroty, dzięki czemu w drugim secie Mikkelsen nie wyszedł z 8 punktów, a w trzecim — z 11. Tym samym Gade zdobył swój ósmy złoty medal na krajowych mistrzostwach. Najlepszy duński badmintonista nie krył radości: — Jestem zadowolony, że jeszcze raz udało mi się wyprzedzić wszystkich innych w krajowych mistrzostwach. Jestem z tego naprawdę dumny. Pojawienie się Mikkelsena w finale zadziwiło mnie, jednak Persson i Jorgensen nie wytrzymali po prostu presji, jak ciąży zawsze na faworytach. Niemniej Peter jest utalentowanym zawodnikiem i zagraliśmy dziś naprawdę ładny mecz.

Wyniki finałów
Singel mężczyzn: Peter Hoeg Gade (*1) — Peter Mikkelsen (*7) 20:22 21:8 21:11
Singel kobiet: Tine Rasmussen (*1) — Nanna Brosolat Jensen (*2) 21:11 21:16
Debel mężczyzn: Mathias Boe / Carsten Mogensen (*2) — Lars Paaske / Jonas Rasmussen (*1) 19:21 21:19 21:16
Debel kobiet: Kamilla Rytter Juhl / Lena Frier Kristiansen (*1) — Helle Nielsen / Marie Røpke (*2) walkower dla Juhl / Kristiansen
Mikst: Thomas Laybourn / Kamilla Rytter Juhl (*1) — Rasmus Bonde / Helle Nielsen (*3) 21:17 9:7

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

pola

2019-02-07, Teheran
Perski wypad Rogalskiego
Dobry występ w Iranie odnotował Michał Rogalski.
W cieniu jego gry na Iran Fajr International Challenge pozostali wyeliminowani przez niego rywale: reprezentant gospodarzy Mohamad Pairavand (21:7 21:18), Tajlandczyk Phanuwat Srimanta (15:21 21:10 21:16), Austriak Luka Wraber (21:13 21:19) i Ukrainiec Artiom Pocztariow (17:21 21:19 21:17). Dopiero młody Tajlandczyk, Kunlavut Vitidsarn (fot., 112. BWF), zastopował w półfinale Polaka, zwyciężając 21:12 21:14. W finale Taj pokonał Chińczyka Li Shifenga 21:18 21:17.

Wyniki finałów (7.02.2019)
Gra pojedyncza mężczyzn
Kunlavut Vitidsarn (Tajlandia, 11) — Li Shifeng (Chiny) 21:18 21:17 (0:46)
Gra pojedyncza kobiet
Supanida Katethong (Tajlandia, 8) — Choirunnisa Choirunnisa (Indonezja) 21:16 21:13 (0:26)
Gra podwójna mężczyzn
Adnan Maulana/ Ghifari Anandaffa Prihardika (Indonezja, 5) — Pramudya Kusumawardana Riyanto/ Yeremia Erich Yoche Yacob (Indonezja) 21:18 21:13 (0:30)
Gra podwójna kobiet
Nita Violina Marwah/ Putri Syaikah (Indonezja) — Bengisu Ercetin/ Nazlican Inci (Turcja, 1) 21:17 21:18 (0:34).

The 28th Iran Fajr International Challenge 2019, 4-7 lutego 2019, Teheran (Iran). Turniej kategorii International Challenge. Pula nagród: 25 tys. dol. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

2019-02-07, Aarhus
Singlista miksistą (mistrzostwa Danii)
W środę rozpoczęły się mistrzostwa Danii w badmintonie. Na starcie zabrakło kilku gwiazd, debiutują obiecujący 16-latkowie, a jeden znany singlista postanowił zmienić... konkurencję. I gra miksta.

W tegorocznych mistrzostwach brakuje paru gwiazd. Nie zagra z powodu kontuzji Viktor Axelsen. Nie zagrają także Carsten Mogensen/ Mathias Boe. Ten drugi wyniósł się na stałe do Indii i na poziomie reprezentacyjnym będzie już grał tylko okazyjnie. Z kolei Kim Astrup z powodu kontuzji wycofał się z mistrzostw, a na jego miejscu, w parze z Andersem Skaarupem Rasmussenem, zagra 16-letni Mads Vestergaard. Z powodu kontuzji nie wystąpi także Rasmus Gemke. Reszta duńskich gwiazd zapowiedziała swoje występy w Aarhus.

Dość ciekawym posunięciem jest decyzja Hansa-Kristiana Vittinghusa (fot.). Postanowił on bowiem zagrać... miksta. I jak na razie idzie mu znakomicie. Wspólnie z Maiken Fruergaard przeszli już kilka rund — i będą się liczyć w walce o medale.

- Uwielbiam grać miksta — zaskakuje H.-K. Vittinghus. — Jeśli zajdziemy daleko, może być trudno pogodzić to z singlem, ale będę próbował. Przede wszystkim zamierzam się dobrze bawić. Jeśli gramy dobrze, jesteśmy naprawdę trudnymi przeciwnikami.  A jeśli nam nie będzie szło tak dobrze, to po prostu nie będę już grać miksta w przyszłości — kwituje jeden z najlepszych duńskich singlistów.

Oczywiście ciekawie zapowiada się też rywalizacja w singlu mężczyzn. Pojedynek Axelsen-Antonsen zapowiadałby się jak zawsze ekscytująco. Tu raczej nikt inny nie będzie się liczył w walce o tytuł.

U pań może być równie interesująco. Nie zagra obrończyni tytułu Mette Poulsen, która postanowiła się przestawić na gry podwójne (co idzie jej bardzo dobrze). Z numerem 1 zagra Mia Blichfeldt. Jednak czarnym koniem tych mistrzostw może okazać się Line Christophersen. Ta wicemistrzyni świata juniorek ma "papiery na granie", a trenuje ją nie kto inny jak słynny Peter Gade.

W mikście każde inne rozwiązanie niż zwycięstwo Mathiasa Christiansena/ Christinny Pedersen będzie sensacją. Natomiast w deblu mężczyzn wszystko jest możliwe, gdyż w tej konkurencji ostatnio duńska kadra ma największy kryzys. Jeszcze rok temu Dania miała cztery męskie deble na światowym poziomie (pierwsza dziesiątka rankingu światowego lub okolice). W tej chwili został jeden, który — jak już wspomnieliśmy — na tych mistrzostwach nie zagra.

Mistrzostwa Danii odbywają się w Aarhus i potrwają do soboty.

Rozstawieni:
Singiel mężczyzn:
1: Viktor Axelsen — rezygnacja w czwartek 7.02.2019
2: Anders Antonsen
3/4: Jan Ø. Jørgensen
3/4: Hans-Kristian Solberg Vittinghus

Singiel kobiet:
1: Mia Blichfeldt
2: Line Kjærsfeldt
3/4: Julie Dawall Jakobsen
3/4: Line Christophersen

Debel mężczyzn:
1: Kim Astrup/ Anders Skaarup *wycofanie Kima Astrupa
2: Mads Kolding/ Niclas Nøhr
3/4: Frederik Søgaard/ David Daugaard
3/4: Mathias Bay-Smidt/ Lasse Mølhede

Debel kobiet:
1: Sara Thygesen/ Maiken Fruergaard
2: Mette Poulsen/ Rikke Soby
3/4: Alexandra Bøje/ Sara Lundgaard
3/4: Amalie Magelund/ Freja Ravn

Mikst:
1: Mathias Christiansen/ Christinna Pedersen
2: Mai Surrow/ Mikkel Mikkelsen
3/4: Alexandra Bøje/ Frederik Søgaard
3/4: Lasse Mølhede/ Sara Lundgaard

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

Magdalena Kojder

2019-02-07
Czy uratujemy polski badminton? - list.
Redakcja BadmintonZone.pl otrzymała list od Lecha Szargieja, prezesa Podlaskiego Okręgowego Związku Badmintona. 

Prezes Szargiej odnosi się w nim do obecnej, niejednoznacznej prawnie, sytuacji dotyczącej zarządzania Polskim Związkiem Badmintona. Link do treści listu.

Zob. też:

Paragrafy w akcji
Zawadka: "Przejęcie związku za złotówkę" .
Prasowe echa wyborów związkowych.
Krajewski, Zawadka i Szargiej raz jeszcze.

Fot. © mat. L.Szargieja

2019-02-07, Berlin, Hamburg
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
ZWYCIĘSTWA WACHY I ŁOGOSZA

7.02.2009. Drużyna Michała Łogosza, SG EBT Berlin, rozgromiła u siebie 8:0 jeden z najsłabszych zespołów niemieckiej ekstraklasy, Union Lüdinghausen.
Polak zaliczył przy tym dwa zwycięstwa, oczywiście w grach podwójnych; partnerowali mu Wong Choong Hann i Nicole Grether (na fot. Łogosz i Grether podczas Malaysia Open 2009).

Przemek Wacha udał się z teamem FC Langenfeld do Hamburga na mecz z ostatnim w tabeli (nie licząc wycofanej w trakcie rozgrywek Fortuny Regensburg) VfL 93. Podobnie jak Łogosz, Wacha nie stracił seta. W grze pojedyczej wygrał z Sebastianem Schöttlerem. W deblu Przemkowi towarzyszył Björn Joppien. Poradzili sobie z dzielnie walczącymi Adamem Cwaliną i Tillem Zanderem. Cwalina przegrał również singla z Björnem Joppienem, a całe spotkanie wygrała drużyna Wachy 6:2.

W jedynym spotkaniu bez udziału Polaków BC Beuel wygrał z BV Gifhorn 5:3. Beuel nadal jest liderem przed FC Langenfeld, BC Bischmisheim, SG EBT Berlin, BV Gifhorn, Union Lüdinghausen i VfL 93 Hamburg.

Wyniki 11. kolejki 1. Bundesligi (7.02.2009)
VfL 93 Hamburg — FC Langenfeld 2:6
Till Zander/ Adam CwalinaPrzemysław Wacha/ Björn Joppien 19:21 18:21, Karen Neumann/ Gitte Köhler — Ełła Diehl [Karaczkowa]/ Aileen Rößler 19:21 21:15 21:18, Sebastian Schöttler/ Sebastian Rduch — Mike Joppien/ Thorsten Hukriede 11:21 11:21, Sebastian Schöttler — Przemysław Wacha 17:21 13:21, Katharina Bobeth — Ełła Diehl 8:21 11:21, Till Zander/ Gitte Köhler — Mike Joppien/ Kathrin Wanhoff 17:21 19:21, Adam Cwalina — Björn Joppien 7:21 16:21, Paul Rduch — Andreas Wölk 21:19 21:15.
SG EBT Berlin — Union Lüdinghausen 8:0
Wong Choong Hann/ Michał Łogosz — Yuhan Tan/ Endra Kurniawan 21:10 21:13, Juliane Schenk/ Nicole Grether — Laura Ufermann/ Karin Schnaase 21:11 21:19, Tim Dettmann/ Johannes Schöttler — Jan Sören Schulz/ Josche Zurwonne 21:15 21:18, Wong Choong Hann — Yuhan Tan 21:11 18:21 22:20, Juliane Schenk — Karin Schnaase 21:15 21:8, Michał Łogosz/ Nicole Grether — Josche Zurwonne/ Laura Ufermann 21:17 21:14, Dieter Domke — Endra Kurniawan 21:16 21:15, Johannes Schöttler — Jan Sören Schulz 21:16 21:8.
BC Beuel — BV Gifhorn 5:3
Marc Zwiebler/ Ville Lang — Robin Middleton/ Maurice Niesner 21:23 20:22, Birgit Overzier/ Mareike Busch — Olga Konon/ Astrid Hoffmann 18:21 16:21, Ingo Kindervater/ Ian Maywald — Leif-Olav Zöllner/ Henning Zanssen 21:11 21:14, Marc Zwiebler — Raul Must 21:12 21:18, Mareike Busch — Astrid Hoffmann 7:21 21:18 15:21, Ingo Kindervater/ Birgit Overzier — Robin Middleton/ Olga Konon 21:17 21:19, Ville Lang — Maurice Niesner 18:21 21:12 21:6, Carl Baxter — Jan Patrick Helmchen 21:14 21:17.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

2019-02-03, Gniezno
Kto chciał się pokazać w TVP? (Finały IMP elity)
Finały indywidualnych mistrzostw Polski w badmintonie rozpoczęły się od debla kobiet. Był to rewanż za ubiegłoroczny finał, w którym siostry Agnieszka i Aneta Wojtkowskie (Hubal Białystok) pokonały w dwóch setach Wiktorię Dąbczyńską (Orlicz Suchedniów) i  Aleksandrę Goszczyńską (Milenium Warszawa).
Panie uczestniczące w tegorocznym finale postanowiły chyba zaprezentować się szerszej widowni niż im to zamierzano zafundować. Rozpoczęcie ich meczu zaplanowano na godzinę 9, podczas gdy TVP Sport z bezpośrednią transmisją na głównej antenie wchodziła dopiero o 10, kiedy w zasadzie można się już było spodziewać singla mężczyzn. Badmintonistki pokrzyżowały niejako ten harmonogram, grając jeszcze dłuższy czas podczas transmisji.

Wprawdzie rozgrywając najdłuższy mecz turnieju (78 minut) deblistki potwierdziły opinię, że gra podwójna kobiet jest statystycznie najdłuższa, ale przy okazji przełamały stereotyp, że zarazem najnudniejsza. Tym razem — robiące stałe postępy, ale mniej doświadczone — Dąbczyńska i Goszczyńska wydały trzysetową bitwę, w której do zwycięstwa zabrakło im jednej wygranej lotki. Siostry Wojtkowskie obroniły tytuł. Piękne widowisko miało jednak odwrotną stronę medalu. Agnieszkę i Wiktorię czekały jeszcze finałowe występy w mikście (Wojtkowska) i singlu (Dąbczyńska) i zachodziło pytanie, czy tak długi i męczący debel nie uszczuplił znacząco ich sił.

W przeciwieństwie do deblistek singliści zagrali swój finałowy pojedynek jakby wbrew tradycji. Był to również rewanż za poprzedni finał mistrzostw. Wtedy Michał Rogalski pokonał w trzech setach Adriana Dziółkę (obaj Hubal). Teraz nadspodziewanie szybko, bo w dwóch setach, wygrał Adrian, mile rozczarowany takim obrotem sprawy.
Finał gry mieszanej nie mógł być rewanżem za zeszły rok choćby z tego powodu, że obrońcy tytułu (Kamila Augustyn i Michał Łogosz) nie zgłosili się teraz do miksta. Do finału dotarli natomiast rozstawieni z numerem jeden ubiegłoroczni wicemistrzowie, Paweł Śmiłowski (Hubal) i Magdalena Świerczyńska (UKS Baranowo) oraz rozstawieni z dwójką Paweł Pietryja (Plesbad Pszczyna) i wspomniana Agnieszka Wojtkowska.

Nerwowo grający brązowi medaliści mistrzostw Europy juniorów z 2017 roku, aktualnie notowani na 58. miejscu rankingu światowego, nie sprostali bardziej doświadczonej parze. Wprawdzie Agnieszka Wojtkowska ustanowiła chyba tego dnia historyczny rekord mistrzostw Polski w liczbie błędów serwisowych wywołanych przez sędziów (w obu finałach!), ale przede wszystkim to tylko ona w tym roku zdobyła dwa złote medale IMP.

Finał męskiego debla to udana obrona tytułu przez duet stanowiący mieszankę generacji: Miłosz Bochat (23 lata) i Adam Cwalina (34 lata) reprezentujący ABRM Warszawa wygrali po wyrównanej walce z weteranami w osobach Michała Łogosza (41 lat) z SKB Litpol-Malow Suwałki i Przemka Wachy (38 lat) z Technika Głubczyce.

Ostatni finał to już jaskrawe starcie pokoleń. Ubiegłoroczna brązowa medalistka mistrzostw (ale — uwaga — mistrzyni elity z 2017 roku), Wiktoria Dąbczyńska (Orlicz Suchedniów) dała z siebie wszystko — mimo obciążenia wcześniejszym finałem debla — w pojedynku z obrończynią tytułu, zresztą multimedalistką minionych czempionatów, Kamilą Augustyn (SKB). Rywalki dzieli 17 lat i tym razem rutyna raz jeszcze wzięła górę: Wiktoria musiała drugi raz tego dnia zadowolić się srebrem.

Finały (3.02.2019)
Gra pojedyncza mężczyzn
Adrian DZIÓŁKO (Hubal Białystok, 1) — Michał ROGALSKI (Hubal, 2) 21:17 21:15 (0:26).
Gra pojedyncza kobiet
Kamila AUGUSTYN (SKB) — Wiktoria DĄBCZYŃSKA (Orlicz Suchedniów, 1) 21:19 21:19 (0:38).
Gra podwójna mężczyzn
Miłosz BOCHAT/ Adam CWALINA (ABRM, 1) — Przemysław WACHA/ Michał ŁOGOSZ (Technik Głubczyce/ SKB) 23:21 21:18 (0:46).
Gra podwójna kobiet
Agnieszka WOJTKOWSKA/ Aneta WOJTKOWSKA (Hubal) — Wiktoria DĄBCZYŃSKA/ Aleksandra GOSZCZYŃSKA (Orlicz/ Milenium Warszawa, 1) 20:22 21:17 25:23 (1:18).
Gra mieszana
Paweł PIETRYJA/ Agnieszka WOJTKOWSKA (Plesbad/Hubal, 2) — Paweł ŚMIŁOWSKI/ Magdalena ŚWIERCZYŃSKA (Hubal/ UKS Baranowo, 1) 21:19 20:22 21:14 (0:55).

Nieoficjalna klasyfikacja medalowa klubów
1. Hubal Białystok, 2,5 zł. — 1,5 sr. — 2 br.
2. SKB Litpol-Malow Suwałki, 1 — 0,5 — 0 
3. ABRM Warszawa, 1 — 0 — 2,5
4, Plesbad Pszczyna, 0,5 — 0 — 1
5. Orlicz Suchedniów, 0 — 1,5 — 0
6. UKS Baranowo, 0 — 0,5 — 0,5
7.-8. Milenium Warszawa 0 — 0,5 — 0
Technik Głubczyce, 0 — 0,5 — 0
9. Legia Warszawa Badminton 0 — 0 — 1,5
10. AZS UM Łódź 0 — 0 — 1
11.-13. Unia Bieruń 0 — 0 — 0,5
UKS Ząbkowice Dąbrowa Górnicza 0 — 0 — 0,5
Beninca Feniks Kędzierzyn-Koźle 0 — 0 — 0,5.


55. Indywidualne Mistrzostwa Polski elity w badmintonie. 31 stycznia — 3 lutego 2019. Gniezno. Hala widowiskowo-sportowa GOSiR im. Mieczysława Łopatki, ul. Sportowa 3. Wyniki w serwisie tournamentsoftware.com. Oficjalny profil WOZBad na Facebooku. Wydarzenie na Facebooku. Transmisje na YouTube (Badminton Polska).


jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj