2020-10-29, Odense
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
KLĘSKA POLAKÓW W 1/4 FINAŁU SUPERSERII

29.10.2010. W piątek mecze Polaków były transmitowane na żywo w Internecie (przekaz live streaming na stronie turnieju). Niestety Przemek Wacha (fot.) nie wykorzystał świetnej okazji do awansu do półfinału otwartych mistrzostw Danii. Polak przegrał w ćwierćfinale z reprezentantem Hongkongu Hu Yunem.


Waszek przystąpił do pierwszego seta w dobrej dyspozycji, grał mocno, szybko i pewnie. Osiągnął wysoką przewagę punktową 19:12. Wydawało się, że za chwilę rozstrzygnie seta na swoją korzyść. Hu wywalczył wprawdzie zaskakującym skrótem 13. punkt, ale w następnej akcji Biało-Czerwony grał z dużym rozmachem. Po długiej wymianie Wacha przechwycił inicjatywę i zaatakował smeczem po przekątnej. Hu wybił wysoko lotkę po prostej, a Przemek ponownie — i jeszcze silnej — zasmeczował po przekątnej, na bekhend Hu. Azjata wyczuł zamiar Polaka i efektownym rzutem obronił atak skrótem po prostej. Wacha nie ruszył nawet w stronę lotki, tak jakby zaskoczyło go, że rywal był w stanie się wybronić.

Był to — niewiele przesadzając — przełomowy moment pojedynku. Hu gra teraz znakomicie, z pewną dozą szczęścia. Silniej od przeciwnika atakujący Polak ma kłopoty ze sprytnymi, a przede wszystkim dokładnymi wyrzutami lotki przez rywala spod siatki na koniec kortu. Wacha natomiast nie trzyma lotki w korcie, prosi o jej wymianę, co spotyka się z odmową sędzi. Za chwilę sędzia serwisowy donosi sędzi prowadzącej, że Wacha "majstrował" przy lotce, czego zabraniają przepisy. Jest 19:19, Polak widzi żółtą kartkę, ale bierze się do roboty i uzyskuje wreszcie pierwszego setbola. Hu broni. Wacha zdobywa kolejny punkt, ale Azjata broni również drugiego setbola i — za chwilę — trzeciego. Wacha nie wytrzymuje presji, zaczyna walić w siatkę. Setbola ma Hu, ale teraz Wacha rozbija go dynamicznym atakiem. To ostatnia chwila świetności Przemka w tym meczu. Jego niewymuszone błędy dają seta Azjacie.

W drugiej partii Polak gra bardzo słabo. Sprawia wrażenie załamanego zmarnowaniem przewagi w poprzedniej odsłonie pojedynku i zdekoncentrowanego. Z minuty na minutę jego mowa ciała pokazuje bez osłonek, że jest zdegustowany swoją grą. Ten widok zdaje się dekoncentrować Hu, który gra słabiej niż w poprzednim secie. Jednak Azjata i tak wyraźnie dominuje na korcie i kończy mecz w dwóch setach.

Wcześniej na tym samym korcie telewizyjnym wystąpili Robert Mateusiak i Nadia Zięba. W przeciwieństwie do Wachy byli faworytami. W pierwszym secie toczyli z Nathanem Robertsonem i Jenny Wallwork wyrównana walkę do stanu 8:8. Wówczas sędzia serwisowy wywołał błąd Roberta, co dało 9. punkt Wyspiarzom. Od tej pory gra przestała się Polakom układać. Robili też sporo niewymuszonych błędów, a Mateusiakowi sędzia wywołał jeszcze raz błąd serwisowy, zresztą przy i tak zepsutej zagrywce. Set padł łupem Anglików.

W drugiej partii role się odwróciły, więc o wszystkim decydował trzeci set. Po wywołaniu po raz kolejny błędu serwisowego Roberta Anglicy prowadzili 6:3 i utrzymywali lekką przewagę. Po przerwie gra się wyrównała. Obie pary grały na bardzo wysokim poziomie. O ile "Zico" odczuwał zapewne brak zaufania do sędziego serwisowego, to z kolei Nathan ujrzał żółtą kartkę w ręku sędziego prowadzącego (ostrzeżenie za złe zachowanie).

Po świetnej akcji Mateusiaka Biało-Czerwoni objęli prowadzenie 19:17. Niestety kluczowym momentem była sytuacja, po której Anglicy wyrównali na 19:19. Polacy dobijali już właściwie rywali, kiedy Robertson rozpaczliwie obronił lotkę, a "Zico" pechowo skiksował. Jeszcze za chwilę sprytny kontrujący kros Mateusiaka zaskoczył Anglików, co pozwoliło naszym reprezentantom obronić pierwszego meczbola. Ale w ostatnich dwóch akcjach grająca do tej pory solidniej od partnera Nadia nie wytrzymała presji, popełniając decydujące błędy.

Dodajmy,że zagraniczni komentatorzy nie po raz pierwszy byli zdziwieni faktem braku asysty trenerów podczas meczów Polaków.

Wyniki reprezentantów Polski w 1/4 finału (29.10.2010)
HU Yun (Hongkong, 8) — Przemysław WACHA (Polska) 25:23 21:10 (0:42), Nathan ROBERTSON/ Jenny WALLWORK (Anglia, 6) — Robert MATEUSIAK/ Nadia ZIĘBA (Polska, 1) 21:14 17:21 22:20 (0:56).

Otwarte mistrzostwa Danii w badmintonie. Denmark Open Super Series, 26-31 października 2010, Odense (Dania). Turniej kategorii BWF Level 2. Pula nagród 200 tys. dolarów. Strona turnieju oraz wyniki w serwisie tournamentsoftware.com
.

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)


jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj